|
Wieloryby
gładkoskóre, wale (Balaenidae), rodzina ssaków morskich zaliczana
do podrzędu fiszbinowców, występująca w południowych rejonach Oceanu Atlantyckiego
i Spokojnego.
Wieloryby gładkoskóre osiągają długość 6-20 m. Głowa duża,
stanowiąca ok. 1/4 długości ciała, podgardle i brzuch gładkie, brak płetwy
grzbietowej, płaty fiszbinu długie, u wieloryba grenlandzkiego do 5 m.
Wieloryby gładkoskóre mają dwa otwory nozdrzy, podczas wydechu ponad powierzchnię
wody wyrzucają podwójny słup gazów i pary wodnej, zwany fontanną. Inną
charakterystyczną cechą jest wystawianie płetwy ogonowej nad powierzchnię
wody przed zanurzeniem się w głębinę. Pływają wolno, stanowiły główny
obiekt polowań wielorybników, co doprowadziło do ich całkowitego niemal
wytępienia.
Są chronione prawem Konwencji Waszyngtońskiej (CITES).
Wieloryb grenlandzki, wal grenlandzki (Balaena mysticetus), ssak
morski zaliczany do rodziny wielorybów gładkoskórych, występujący bardzo
nielicznie w subarktycznej strefie Oceanu Atlantyckiego i Spokojnego.
Osiąga długość do 20 m, przeciętnie 15-16 m. Samce nieco
mniejsze od samic. Ubarwienie czarne lub ciemnoszare, spód białoszary.
Głowa ogromna, stanowiąca ok. 1/3 długości ciała, płetwy grzbietowej brak,
płetwy piersiowe do 2 m długości. Płaty fiszbinu niezwykle długie, osiągają
4-5 m długości, są czarno ubarwione, liczba ich dochodzi do 800. Wieloryb
grenlandzki jest aktywny w dzień, żyje w niewielkich stadach lub pojedynczo,
nigdy nie opuszcza wód strefy arktycznej. Żywi się głównie eufazją.
Jest jednym z najwolniej pływających gatunków ssaków morskich,
nie przekracza prędkości 5-8 km/godz. Ciąża trwa 9-10 miesięcy, samica
rodzi 1 młode o długości ok. 4-5 m, które dojrzewa w wieku ok. 10 lat.
Według najnowszych badań przeprowadzonych w 2000 roku przez naukowców
z Monterey Bay Aquarium w Kalifornii wieloryby grenlandzkie są najdłużej
żyjącycmi ssakami. Dotychczas uważano, że żyją one 80-100 lat. Aby potwierdzić
tą hipotezę naukowcy przeprowadzili pomiary kwasów aminowych pobranych
z oczu zmarłych wielorybów oraz zbadali skład tranu osobników złowionych
przez Eskimosów Inupiat. Okazało się, że badane wieloryby miały od 135
do 211 lat. W ich tranie wykryto drobne kawałki łupków i kości z których
dawni Eskimosi wyrabiali harpuny (na stalowe przeszli w latach 80. XIX
w.), okazało się więc że na zabite w 2000 roku okazy wielorybów polowano
już przed 120 laty.
Chroniony prawem Konwencji Waszyngtońskiej (CITES).
Wieloryby całe życie spędzają w wodzie,
a mimo to nie są rybami, lecz ssakami. Czy wieloryby mają szansę przetrwać
w konfrontacji z człowiekiem ? Próby ich ochrony nadal zawodzą !
Jeszcze 25 lat temu bezlitośnie polowano na wieloryby.
Ich mięso, tłuszcz stawał sie smarem przemysłowym, ambry
używano do wyrobu perfum.
Te morskie olbrzymy symbolizowały tajemniczość i ogromną
siłę natury. Świadomość konieczności uregulowania połowów w obliczu malejącej
populacji wielorybów obudziła się już w okresie międzywojennym.
W 1932 roku zawarto pierwszą, wówczas tylko dwustronną, umowę dotyczącą
wielorybnictwa pomiędzy Wielką Brytanią i Norwegią. Pięć lat później w
Londynie 9 państw podpisało międzynarodową konwencję wielorybniczą. Aktem
tym uregulowano po raz pierwszy terminy połowów, wprowadzając okresy ochronne
dla wybranych gatunków oraz minimalne wymiary poławianych sztuk. Zatwierdzono
też całkowitą ochronę wala biskajskiego i wieloryba grenlandzkiego.
W 1946 roku, ponownie w Londynie 15 państw (Argentyna,
Australia, Brazylia, Dania, Francja, Holandia, Islandia, Japonia, Meksyk,
Norwegia, Nowa Zelandia, RPA, USA, Wielka Brytania i ZSRR) postanowiło
powołać do życia Międzynarodową Komisję Wielorybniczą (International Whaling
Commission - zwaną dalej w skrócie IWC). Już na pierwszym posiedzeniu
uzgodniono kilka istotnych spraw. Dodatkowo wprowadzono okresy ochronne
dla samic z młodymi. Choć działalność Komisji oceniana jest dość krytycznie,
to dziś zperspektywy czasu nie można negować jej znaczących osiągnięć.
W 1979 roku decyzją IWC zakazano wszelkich połowów wielorybów na Oceanie
Indyjskim, ogłaszając ten akwen ostoją wielorybów. W 1981 roku wprowadzono
całkowitą ochronę kaszalotów,
a także zabroniono używania tzw. zimnego harpuna bez głowicy eksplodującej,
uznając go za broń niehumanitarną.
W 1982 rku IWC liczyła już (35 członków) wprowadzono od
1986 roku całkowity zakaz przemysłowego połowu wszystkich dużych gatunków
wielorybów. Miał on obowiązywać do 1995 roku, ale już w 1994 przedłużono
go na kolejnych 10 lat.
Pojawił się nowy problem. Wiele nieporozumień budzi też sprawa oceny wielkości
waleni.
Wszystkie wymienione decyzje IWC dotyczyły tzw. dużych wielorybów i tego
co określane jest mianem wielorybnictwa komercyjnego, czyli przemysłowego.
Problem w tym, że nie ustalono jednoznacznych jego kryteriów.
Dziobogłowiec północny, faktycznie znacznie
większy od płetwala karłowatego, zaliczany jest przez Japończyków
do grupy wielorybów małych i dlatego też łowiony bez ograniczeń. Płetwala
karłowatego jeszcze do połowy lat siedemdziesiątych klasyfikowano w tej
grupie. Teraz uchodzi za dużego, jako że tych prawdziwie wielkich waleni
praktycznie już nie ma.
Również
skomplikowana jest sprawa z orką. Dla wielorybników byłego ZSRR
była ona "duża", natomiast dla Norwegów "mała" i dlatego
pomijana we wszystkich sprawozdaniach. Wypada też wspomnieć o narwalu,
białusze i grinwalu, które to gatunki stanowią od dawna
obiekt nie kontrolowanych i nie badanych połowów, prowadzonych przez Eskimosów.
Wreszcie istnieją też prawdziwe małe delfiny i morświny,
które nigdy nie były obiektem zainteresowań IWC. Polują na nie m.in. Turcy,
Japończycy i mieszkańcy Chile.
Ponadto zastraszająco dużo delfinów i morświnów ginie rocznie
w sieciach zastawianych na tuńczyki.
Ani Norwegia ani Japonia nie zaprzestały aktywnego wielorybnictwa do dziś.
Na razie wydaje się, że wszystkim znanym nam gatunkom waleni nie grozi
szybka zagłada. Ale mimo podjętych licznych działań ochroniarskich trudno
przewidzieć, czy populacje tych szczególnie mocno przetrzebionych gatunków
się odrodzą.
Kaszalot
Kaszalot jest obecnie najczęściej występującym dużym waleniem. Badania
przeprowadzone w połowie lat siedemdziesiątych pozwoliły oszacować populację
kaszalota w północnym Atlantyku na 22 000 osobników. W stanowiącej prawie
jedną trzecią ciała głowie kaszalota znajdują się oleista substancja,
twardniejąca na powietrzu jak wosk. Służy ona zwierzęciu jako akustycza
"soczewka" - gromadzi i ukierunkowuje do echolokacji fale dźwiękowe.
Morświn
Morświn zwany też morską świnią lub delfinem bałtyckim, jest jedynem waleniem
wpisanym na naszą rodzimą listę gatunków ssaków. Jak na walenie, morświny
są raczej niewielkich rozmiarów, osiągając 170-180 cm długości i 60-70
kag wagi ciała. Są płochliwie i prowadzą skryty tryb życia- na przykład
nigdy nie wyskakują z wody, tak jak to czynią inne delfiny, stąd bardzo
trudno je obserwować. Morświn to jedyny gatunek waleni, który sporadycznie
pojawia się na Bałtyku. W 1970 roku na wybrzeżu Pomorza Zachodniego znaleziono
dwa okazy wyrzucone przez fale. Znajduje się pod ochroną gatunkową.
Finwal
Populację finwala w Atlantyku ocenia się na 1000 osobników w części północno-wschodniej
i 3000 osobników w północno-zachodniej. Zmniejszenie się liczebności tego
gatunku waleni potwierdzają obserwacje zbłąkanych osobników. Finwal był
głównym obiektem połowów od początku wielorybnictwa, a dzięki specjalnie
przystosowanym statkom coraz częściej padał ofiarą wielorybników. Obecnie
połowy tego gatunku utraciły na znaczeniu, ale musi upłynąć wiele lat,
by jego stan liczebny zaczął wzrastać.
Płetwal
błękitny
Płetwal błękitny praktycznie zniknął z wód europejskich. Jest to największy
przedstawiciel waleni i zarazem największe zwierzę, jakie kiedykolwiek
żyło na Ziemi. Być może zachowało się jeszcze w północnym Atlantyku
około 12 osobników tego olbrzyma, osiągającego 30 m długości i 120 t masy
ciała. Liczniejsza populacja płetwala zasiedla wody wokól Antarktydyi
i Arktyki. Od roku 1986 połowy wielorybów w celach handlowych stały się
coraz rzadsze. Coraz częściej zauważa sie wzmożone rozmnażanie płetwali
błękitnych. Ochrona tego ssaka musi jednak trawać jeszcze przynamniej
wiek, aby móc stwierdzić, że gatunek został uratowany.
Wieloryb
biskajski
Obecnie gatunek ten został prawie wytępiony, ale dopiero teraz stan liczebny
ocalałych resztek populacji zaczyna się stopniowo odbudowywać. Jako pierwsi
systematycznie zaczęli polować na wieloryba biskajskiego Norwegowie i
Baskowie.
Słowo "harpun" pochodzi przypuszczalnie z języka
baskijskiego. Wolno pływający wieloryb stosunkowo łatwo stawał się ofiarą
wielorybników posługujących się ręcznymi harpunami.
Na nim również doskonalono techniki połowów. Już pod
koniec XVIII wieku został wytępiony do tego stopnia, że od tego czasu
jest stale zagrożony wymarciem.
|